poniedziałek, 24 września 2012

Chleb na piwie jasnym pszenicznym Bielitzer

Nie byłam świadoma tego, że tak blisko mam produkcje takiego ! piwa
Ilekroć szukałam w sklepach piwa Ale - wracałam z niepasteryzowanym Kasztelanem
może i nie jest zły, ale brak pasteryzacji w piwie, a piwo mimo to ma długi okres ważności, czyli chemia gwarantowana, a to już na chleb dobrze nie wpływa

W piątek zostałam uraczona butelką piwa o jakim marzyłam, ba - od razu przystawiłam pszenny zakwas, wiedziałam , że muszę je dobrze wykorzystać, czas przechowywania tylko 3 dni !


Drugi składnik, który już od jakiegoś czasu wykorzystuje do pieczenia chlebów to słód.
Do pszennych chlebów daje słód żytni ciemny, do żytnich słód litewski.
Zapach takiego słodu na długo pozostaje w nozdrzach




Przepis z którego skorzystałam pochodzi z książki Dana Leparda, jak dla mnie mistrza w pieczeniu bochenków, tuż obok Hammelmanna :)

 W przepisie Dan do bochenka dodaje namoczone ziarna pszenicy, ja juz raz zrobiłam bochenek z ziarnami, okazał się dla mnie fiaskiem, dlatego z nich zrezygnowałam, postawiłam na prosty chleb na pszennym zakwasie z dodatkiem słodu jęczmiennego i piwa, żeby było ciekawiej w smaku, w skład chleba wchodzą trzy rodzaje maki, jasna pszenna, żytnia 720 i pszenna pełnoziarnista.



Ciasto nie sprawia żadnych problemów, świetnie się zagniata, cudownie pracuje i idealnie wyrasta.
Pierwszy bochen rosnął 2 godziny, drugi o 40 minut dłużej i nic mu nie było, moze tylko to, ze go za głęboko  nacięłam i trochę się rozjechał
ale smak ma wyborny ! chrupiąca skórka i miękki, lekko wilgotny miąższ o pełnym smaku.
uwaga z przepisu wychodzi jeden bochenek, ja zrobiłam podwojona ilosć ciasta, wszak chlebem trzeba się podzielić :)
Polecam !



Chleb na piwie jasnym pszenicznym Bielitzer
( na podstawie przepisu Ale bread with wheat grains - The handmade loaf by Dan Lepard )

składniki:

300 g pszennej mocnej maki typ 650
150 g żytniej jasnej maki typ 720
50 g pszennej maki pełnoziarnistej typ 1850
1 1/2 łyżeczki soli morskiej zmielonej
200 g piwa jasnego pszenicznego niepasteryzowanego
100 g wody
300 g pszennego zakwasu (dwukrotnie odświeżony )
mała bryłka ( wielkości orzecha laskowego ) świeżych drożdży
10 g słodu żytniego

Maki mieszamy ze sobą, jasna make przesiewamy, dodajemy sól, mieszamy. W osobnej misce dokładnie mieszamy rózgą wodę, piwo, zakwas, słód i drożdże. Wlewamy do maki i zagniatamy ciasto, gdy składniki się połączą, ściągamy ciasto ze swoich palców ( kiedyś zrobię zdjęcie ;) ) zostawiamy ciasto w misce, przykrywamy i odstawiamy na 10 minut.
Na blacie rozsmarowujemy łyżeczkę oliwy, wykładamy ciasto i krótko zagniatamy około 10-15 sekund aż ciasto wchłonie oliwę, przekładamy do szklanej miski wysmarowanej oliwą, odkładamy na 30 minut.
Proces powtarzamy, pozostawiając ciasto kolejno na 30 minut i 1 godzinę.
Po tym czasie wykładamy ciasto na blat, formujemy bochenek i przekładamy do miski lub kosza wyłożonego ściereczką wysmarowana mąka żytnią.
Odstawiamy do wyrośnięcia na 2 godziny, lub do podwojenia objętości.
Pieczemy 45 minut w piekarniku nagrzanym do 210 stopni ( nagrzewam do 240 wsadzając chleb nacinam go, więc temperatura trochę spada, gdy już zamykam piekarnik zmniejszam temperaturę na 210 stopni )

Po upieczeniu wystudzić na kratce.

Smacznego !

 



niedziela, 12 sierpnia 2012

Bułeczki z makiem


Bardzo proste i szybkie, zaskakująco pyszne w smaku bułeczki
znalazłam je u Trufli, zrobiłam je już kilka razy i polecam dalej, dla tych którzy lubią dobre, drożdżowe bułeczki.

Bułeczki z makiem

500g mocnej mąki pszennej (użyłam  typ 750)
2 łyżki miękkiego masła
2 łyżki mleka w proszku
1 łyżeczka soli
3 łyżki maku
1 1/4 łyżeczki drożdży instant
1 łyżka płynnego miodu
275ml ciepłej wody

Zagniatamy ciasto, można mikserem, ale co to za przyjemność :)
Ciasto ma być gładkie i elastyczne, należy mu poświęcić dobrych kilka minut - piec do dziesięciu.
Przekładamy je do miski i odstawiamy do podwojenia objętości - u mnie dziś dosyć chłodno, ciasto podwajało objętość 1,5 godziny.
Dzielimy na 16 części o wadze około 50 g
można zrobić większe bułeczki,m dzieląc ciasto na 12 części.
Bułeczki układamy na blaszce wyłożonej pergaminem, przykrywamy ściereczką, wsadzamy do plastikowej torby i odkładamy do urośnięcia - - około 1 godziny
rozgrzewamy piekarnik do 200 st. bułeczki nacinamy w krzyż, spryskujemy wodą i wkładamy do piekarnika.
Pieczemy około 20 minut, aż będą rumiane
Wystudzić lub zjadać jeszcze ciepłe ;)


poniedziałek, 2 lipca 2012

Chleb na zaczynie piwnym





Pieczenie z Anitą - opóźnione z mojej winy, ale jak widac choroba nie wybiera czasu
po powrocie pełna zapału zabrałam sie za przygotowanie zaczynu, przeszukałam cała spiżarkę, okazało się, ze moje piwo zniknęło :))

nie powiem kto dostał ochrzan i biegiem do sklepu po piwo sie udał :)
udało się upiec
patrząc na moją relację i relację Anity widac, ze jeden chleb potrafi inaczej wyglądać w każdym domu
tak bywa
mój zaczyn piwny był rzadki, Anity dosyć gęsty - dlaczego, nie wiem
ale chleb robił sie identycznie i pewnie równie dobrze smakują :)




Chleb na zaczynie piwnym
Ale bread - Dan Lepard The handmade loaf

Zaczyn piwny:

250 g piwa niepasteryzowanego, butelkowanego, u mnie Kasztelan
50 g mąki pszennej, chlebowej
4 łyżeczki zakwasu pszennego 


W rondelku podgrzać piwo do temp 70 stopni C, zdjąć z ognia i energicznie wymieszać z mąką, aby było jak najmniej grudek. ( nie mam termometru kuchennego, więc gotowałam piwo, aż zaczęło mnie lekko parzyć :)
Przełożyć do miski, pozostawić do ostygnięcia. Kiedy mieszanina osiągnie 20 stopni C, wmieszać zakwas pszenny.
Przykryć folią kuchenną i pozostawić do fermentacji na całą noc.

(zaczyn był dość rzadki) na zdjęciu poniżej po lewej stronie zaczyn po 12 godzinnej fermentacji - mąka oddzieliła się od piwa





Ciasto chlebowe:


150 g zaczynu  piwnego   została mi   połowa
250 g wody
500 g mąki pszennej, chlebowej
1 i 1/2 łyżeczki soli
W dużej misce wymieszać zaczyn z wodą. Dodać mąkę, sól i zagnieść, do uzyskania lepkiej masy.
Temperatura ciasta powinna wynosić około 21 stopni C. Przykryć, odstawić na 10 minut.

Następnie przełożyć ciasto na lekko naoliwiony blat i zagniatać przez 10-15 sekund.
Przełożyć do czystej wysmarowanej oliwą miski, przykryć i pozostawić na 10 minut.

Zgniatać przez 10-15 sekund, przełożyć do miski, przykryć, zostawić na 10 minut.

Zagniatać 10-15 sekund, przełożyć do miski, przykryć, zostawić na 30 minut.

Zagniatać 10-15 sekund, przełożyć do miski, przykryć, zostawić na 1 godzinę.

Zagniatać 10-15 sekund, przełożyć do miski, przykryć, zostawić na 1 godzinę.

Zagniatać 10-15 sekund, przełożyć do miski, przykryć, zostawić na 2 godziny.

Przełożyć ciasto na lekko posypany mąką blat, podzielić na dwie około 450 g części, uformować w kule i pozostawić pod przykryciem na 15 minut.
zrobiłam jeden bochenek

Następnie uformowac bochenki i  umieścić w koszykach do wyrastania dobrze omączonych maką.
Ostatnio problemem u mnie jest temperatura, w mojej kuchni jest 30 stopni i ciasto zaczyna byc zbyt miekkie, bardzo często sie przykleja do kosza lub ściereczki, jedynym wyjściem jest trzymanie go w chłodniejszej spiżarce

Przykryć i odstawić do podwojenia objętości, w temperaturze pokojowej - u mnie 2 godziny
Rozgrzać piekarnik do 220 stopni C.
Chleby naciąć, wsunąć do naparowanego piekarnika i piec 50 - 70 minut. ( piekłam 50 minut )
Studzić na kratce.

piątek, 1 czerwca 2012

Wątróbkowe fantazje - Wątróbka z oregano

Zdrowe odżywianie to w tych czasach nic prostego
na sklepowych półkach same gotowce
w nich same e-dodatki  i glutaminian sodu
kurczaki faszerowane soją i hormonami
jajka smakujące nie wiadomo czym...
można by wymieniać do wieczora, tylko po co i tak większość z nas woli łatwe i szybkie jedzenie, nie patrząc na składniki, bo - wszystko jest szkodliwe, a najbardziej samo życie...a dobre  jedzenie kilka razy droższe

często przypomina mi się urywek filmu Seksmisja, gdzie Babcia dostała słoiczek dżemu z prawdziwych truskawek, jakkolwiek wtedy była dla mnie ta scena i podniecenie babci dziwne, tak teraz, widzę jej realność coraz bliżej.

Toczę walkę - ja i moja lodówka kontra świat, jest to trudne, bo trzymając sportowa dietę jem bardzo dużo
i co dziwne, jedząc zdrowo mam słabe wyniki krwi
dlatego na pierwszy plan ostatnio musi wejść wątróbka ze swoim żelazem
tym trudniej dla mnie, że drobiowa nie wchodzi w grę
a wieprzowa zawsze wychodziła mi podeszwowa :))

szukam i próbuję
ostatni przepis jaki wypróbowałam i przy którym zostałam ( do czasu aż będę mogła go jeść, bo migdałki jeszcze nie zagojone ) to przepis wątróbkę z oregano z książki Tapas- zakąski z hiszpańską tradycją i temperamentem

Przepis ciekawy a wątróbka wychodzi miękka w środku, co dla mnie najważniejsze.
Z racji tego, ze wątróbkę chciałam posmakować ograniczyłam się w przepisie do 3 ząbków czosnku i nie dałam papryczki chili, ale to do nadrobienia będzie jak tylko wyzdrowieję ;)




Wątróbka z oregano

1 kg wątroby wieprzowej
10 ząbków czosnku
1 pęczek posiekanego oregano
1/2 łyżeczki soli
125 ml oliwy z oliwek
125 ml octu winnego
1 łyzka słodkiej papryki w proszku
1 suszona papryczka chili
klarowane masło do smażenia
1 łyżeczka pieprzu

Czosnek obrać i zmiksować z oregano. Domieszać stopniowo sól, oliwę, ocet, paprykę w proszku i chili.
Wątrobę dokładnie oczyścić z błon i włókien, pokroić na paski ( do 1 cm ) obsmażyć krótko na maśle klarowanym i popierzyć. Następnie zalać przygotowaną bejcą i pozostawić na noc pod przykryciem do marynowania.
Następnego dnia przełożyć wszystko do garnka, zagotować, mieszając dusić około 15 minut. Przyprawić pieprzem, podawać na gorąco z wiejskim chlebem. Smakuje dobrze, nawet na zimno ;)


Wartość odżywcza 
1 porcja (200 g wątróbki )
ok 466 kCal
BTW 41/31/5


Nie dodałabym tego przepisu gdyby nie  akcja - Wątróbkowe fantazje, dlatego dołączam go  bo sama jestem ciekawa innych dobrych przepisów, które będę mogła wypróbować

                                                              Wątróbkowe fantazje





LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Drukuj przepis