Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bułeczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bułeczki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 grudnia 2013

Bułki cięte nożem


Te świetne, proste bułeczki znalazłam na blogu Bread & Companatico

Bardzo łatwe w przygotowaniu ciasto, wystarczy zamieszać i odstawić,
świeże bułki są chrupiące zewnątrz i miękkie w środku, po kilku godzinach chrupkość znika, ale świeżość nie :)

Bułki cięte nozem

3 g drożdży
300 g wody temperatura pokojowa
200 g mąki chlebowej ( 650)
120 g mąki uniwersalnej (500 )
70 mąki pszennej razowej
1 1 /2 łyżeczki soli morskiej

Drożdże i sól rozpuścić w wodzie, wrzucić resztę składników, wymieszac do połączenia i odstawić na całą noc w przykrytej misce na blacie kuchennym ( nie wstawiać do lodówki ! )
Rano wykładamy ciasto na mocno posypany mąką blat i zakładamy na siebie boki, wyciągając je mocno spod spodu, w sumie cztrey boki skłądamy w prostokątny pakiet.
Uformowany pakiet przykrywamy miską i odstawiamy na 45 minut
po tym czasie pakiet odkrywamy, posypujemy ciasto mąką i kroimy je nożem na osiem kawałków
najlepiej zrobić to od razu na papierze do pieczenia, będzie nam łatwiej przenieść bułki na rozgrzaną blachę ( nóż się przykleja do ciasta, łatwiej będzie gdy posmarujemy go oliwą )
Wrzucamy do nagrzanego i naparowanego piekarnika ( temp 250 stopni )  na 15 minut, następnie zmniejszamy temp do 210 i dopiekamy jeszcze 5-10 minut

W sam raz na świąteczne leniwe śniadanie
ja pokusze się o upieczenie wiejskiej bagietki z tego przepisu, mam wrażenie, ze wyjdzie idealna !

Smacznego !



niedziela, 12 sierpnia 2012

Bułeczki z makiem


Bardzo proste i szybkie, zaskakująco pyszne w smaku bułeczki
znalazłam je u Trufli, zrobiłam je już kilka razy i polecam dalej, dla tych którzy lubią dobre, drożdżowe bułeczki.

Bułeczki z makiem

500g mocnej mąki pszennej (użyłam  typ 750)
2 łyżki miękkiego masła
2 łyżki mleka w proszku
1 łyżeczka soli
3 łyżki maku
1 1/4 łyżeczki drożdży instant
1 łyżka płynnego miodu
275ml ciepłej wody

Zagniatamy ciasto, można mikserem, ale co to za przyjemność :)
Ciasto ma być gładkie i elastyczne, należy mu poświęcić dobrych kilka minut - piec do dziesięciu.
Przekładamy je do miski i odstawiamy do podwojenia objętości - u mnie dziś dosyć chłodno, ciasto podwajało objętość 1,5 godziny.
Dzielimy na 16 części o wadze około 50 g
można zrobić większe bułeczki,m dzieląc ciasto na 12 części.
Bułeczki układamy na blaszce wyłożonej pergaminem, przykrywamy ściereczką, wsadzamy do plastikowej torby i odkładamy do urośnięcia - - około 1 godziny
rozgrzewamy piekarnik do 200 st. bułeczki nacinamy w krzyż, spryskujemy wodą i wkładamy do piekarnika.
Pieczemy około 20 minut, aż będą rumiane
Wystudzić lub zjadać jeszcze ciepłe ;)


wtorek, 8 maja 2012

Zawijane bułki z parówkami




Jak tylko zobaczyłam zdjęcie tych bułeczek na blogu Angies Recipes pomyslałam o moich dzieciakach i ich szczęśliwych minach w trakcie jedzenia :)
nie pomyliłam się wiele, miny były szczęśliwe, ale nie tylko dzieci, szczególnie jedenego dużego Pana moim mężem zwanego - On się do nich przykleił i podziwiał, że takie to niby z parówkami, a takie dobre :)
no dobre, sama tez zjadłam, na szczęście zrobiłam z podwójnej porcji 

I wcale nie są takie trudne do zrobienia, na jakie wyglądają
Przepis zawiera Starter Roux - jest to mieszanina wody i mąki, która podgrzana do temperatury 65 stopni, robi się kleista, sprawia, że ciasto jest bardziej elastyczne i dłużej pozostaje świeże, więcej mozna przeczytac tez u Tatter (musze spróbowac użyć tego w chlebie) - mozna go w przepisie pominąć, dodając więcej wody i mąki ( tak około 10 gr maki i 60 gr wody)

Starter Roux
50 gr maki chlebowej
250 gr wody

Wymieszac makę z wodą, dobrze, aby mieszanina nie miała grudek, mieszając doprowadzić do temperatury ok 65 stopni - ja nie posiadam termometra, starałam się doprowadzić do takiego stanu w którym zawiesina robi sie klejowata, byle nie zagotować, tak około 2-3 minuty.

Przełozyc do miseczki, przykryć folią spożywczą, żeby nie wyschnęło.

Zawijane bułeczki z parówkami

Ciasto:
300 g maki chlebowej
6 g suszonych drożdży
30 g cukru
6 g soli
1 jajko
60 g ciepłego mleka
75 g Starter Roux
45 g masła

kiełbaski wiedeńskie lub dłuższe parówki

na wierzch:
zielona cebulka
1 jajko
1 łyzka oliwy z oliwek
1 łyżeczka pieprzu mielonego
sól
1 łyżeczka nasion sezamu

Mąkę, drożdże, cukier i sól, wymieszać w misce, dodać jajko, mleko i wodę, wymieszać w mikserze ( najlepiej mieszadło z hakiem) na wolnych obrotach do połączenia około 1 minuty. Zwiększyć prędkość i mieszac jeszcze przez 3 minuty, aż powstanie gładkie ciasto. Dodac masło i zagniatac jeszcze z 5 minut, żeby gluten dobrze się rozwinął.
Utworzyć z ciasta kulę i umieścić w naoliwionej misce, przykryć folią i odstawić do podwojenia objętości w ciepłe miejsce ( około godziny ) . Odgazowac ciasto i pokroic na 9 kawałków ( każdy około 60 gr ) zrobic z nich kulki i zostawić na blacie na 10 minut, żeby ciasto odpoczęło - bardzo lubię ten termin :)

Każdą kulke spłaszczyć w prostokąt, takiej samej długości jak parówka, układac na nich parówki, zwijać w rulon, tak aby łączenie było z dołu, nacinać od góry na 5 części, ale tak aby parówka była przecięa, a dolna częśc ciasta NIE :) teraz trzeba je złożyc w kwiatuszki - przekłądając pierwszą część przez ostatnią, a resztę obracając tworzymy zgrabne kwiatki - pierwszy może nie wyjść, ale z drugim już idzie łatwiej
Kwiatki układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, przykrywamy i odstawiamy na 45-60 minut do wyrośnięcia
Przygotowujemy w międzyczasie polewe do naszych bułeczek.
W miseczce mieszamy oliwę z jajkiem i pieprzem i solą ( ilość soli wedle uznania - dałam 1/4 łyżeczki )
Gdy bułeczki urosna smarujemy je mieszaniną, posypujemy sezamem i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 175 stopni. Pieczmy według autorki 15 minut, ja zostawiłam je 10 minut dłużej, bo po 15 minutach były jeszcze blade - myślę, ze to kwestia waszego piekarnika.

Upieczone wykładamy na kratke i studzimy, lub zajadamy jeszcze ciepłe - najlepsze !
Smacznego !









sobota, 10 marca 2012

Rosemary knot rolls WP # 127



Bułeczki u nas schodzą jak woda, te niestety tez nie chciały się uchować, weszły nawet bez masła, dwie godziny temu wyjęłam je z piekarnika, została już tylko jedna, na szczęście do zdjęć zdążyły zapozować
Proste w przygotowaniu, ciasto bardzo ładnie się zagniata, szybko rodnie, bałam się rolowania, ale niepotrzebnie, pierwsze wyciąganie knota haha poszło gorzej, ale każde kolejne wychodził coraz lepiej. Dzieciaki marudziły tylko na dużą sól na knocie, starszemu nic nie przeszkodziło, nawet gałązka rozmarynu wsadzona w bułkę :)

Ja polecam, a nawet polecam zrobić z podwójnej porcji, przy takich głodomorkach jak moje



Rosemary - Knot Rolls
Weekendowa Piekarnia #127
8 bułeczek

Składniki:
2 łyżeczki suszonych drożdży
1 szklanka (250 ml) wody
2 ½ szklanki (375g) mąki chlebowej
1 łyżeczka soli morskiej
1 łyżka oliwy z oliwek
kilka gałązek rozmarynu

Do posmarowania i posypania:
skórka otarta z połowy cytryny
pół łyżeczki drobno posiekanego rozmarynu
pół łyżeczki grubej soli morskiej
1 łyżeczka oliwy z oliwek

Przygotowanie: Umieścić suszone drożdże, mąkę i sól morską w misce miksera. Wymieszać składniki razem, dodać wodę i oliwę z oliwek. Zagnieść za pomocą końcówki do zagniatania ciasta na małej prędkości od 5 do 10 minut, aż ciasto będzie elastyczne. Wyłączyć urządzenie. Zebrać ciasto w kulę, umieścić w lekko posmarowanej misce, przykryć, niech rośnie przez godzinę. Wyjąć ciasto z pojemnika, złożyć raz. Podzielić na 8 równych części. Z każdej uformować wałek,który zawinąć w rolkę. Instrukcja znajduje się tu. Umieścić rolki na blasze,w górny środek każdej włożyć gałązkę rozmarynu. Przykryć bułeczki czystą ściereczką i zostawić do wyrastania przez godzinę.
Rozgrzać piekarnik do 200 stopni C. Wymieszać w małej misce skórkę z cytryny, drobno posiekany rozmaryn i grubą sól morską. Tuż przed wstawieniem bułeczek do piekarnika,posmarować każdą oliwą z oliwek, a następnie posypać mieszanką soli. Piec 15 do 20 minut, aż będą złote. 





sobota, 12 listopada 2011

Ałtajskie rożki Marianny


Miałam przyjemność robić te rożki dwa razy, jednak za pierwszym razem nie zachwyciłam się nimi, twarde, słabo rosły, dużo roboty - dlaczego ? bo ciasto było luźne, więc podsypywałam je mąką, a to był błąd, za drugim razem dodałam tylko 50 gr mąki więcej niż w przepisie, a ciasto potraktowałam jak drożdżowe wyrabiając je 10 minut, aż zaczęło odchodzić od miski -  podczas 3 godzinnego leżakowania z odgazowywaniem było coraz bardziej elastyczne.
Rogale polecam - bo wg rodziny są pyszne :)



Ałtajskie rożki Marianny

Składniki:
100g dojrzałego białego zakwasu pszennego (100% hydracji)
450g mąki (dowolnej, ale dobrze by miała sporo glutenu)
5 g świeżych drożdży (org. 7.5g x 2 =15g)
1 łyżeczka soli
12g cukru
10g masła
350g wody

Przygotowanie: Wszystkie składniki wymieszać, następnie zagnieść elastyczne, nieco lepkie ciasto. Zostawić do wyrośnięcia na 3 godziny, składając ciasto w tym czasie dwukrotnie. Wyrośnięte ciasto odgazować i podzielić na kawałki. Z każdej części uformować lekko kule i zostawić na kolejne 10 minut.

Następnie za pomocą drewnianego wałka rozwałkować cienkie placki o owalnym ksztalcie i zwinąć je w rulon. Ułożyć na blasze złączeniem w dół i zostawić do ponownego wyrośnięcia. Gdy prawie podwoją objętość, wstawić blachę do rozgrzanego piekarnika (240 stopni Celsjusza) i piec z parą 10 minut, a następnie obniżyć temperaturę do 220 stopni Celsjusza i dopiec jeszcze 10-15 minut. Studzić na kratce.


niedziela, 24 lipca 2011

Bułki wiatraczki i domowy paprykasz szczeciński

Uparłam się na te bułki bo takie ładne
ale wygląd to nie wszystko
roboty przy tym co nie miara
perfekcyjne za pierwszym razem nie wyjdzie
i tylko cztery sztuki, na dodatek wyszły mi  dziwnie twarde. przekroić ich nie szło :))
smak miały znów rewelacyjne, więc myślę, że trzeba by je dopracować !

a do nich coś czego smak najbardziej pamiętam z dzieciństwa, bo ten który teraz jest w sklepach to już nie to samo !
Paprykarz Szczeciński domowej roboty to niebo w gębie, ten kupny zna pewnie każdy, polecam zrobić samemu i porównać smak. Ja już nie kupuję ;)


Windmuhlenbrotchen
Bułki wiatraczki
Weekendowa piekarnia

Zakwas
-45g maki pszennej razowej
-45g wody
-5g zakwasu

Ciasto właściwe
- zakwas powyżej
-30g maki żytniej razowej
-225g maki pszennej 550
-150g wody
-6g soli

Składniki na zakwas przepisu wymieszać i odstawić w temp pokojowej na 14-16 godzin,aby zakwas dojrzał. Następnie wymieszać powstały zakwas z wodą i mąką /2 przepis/ i odstawić na 30 minut. Dodać sól i wymieszać mikserem przez 5 minut na 2 poziomie lub wyrobić ręcznie przez 7 minut.Odstawić na 2,5 godziny, by dojrzało.W tym czasie raz po 50 minutach, a drugi raz po 100 minutach odgazować i wyrobić ( ja pewnie złożę).Po tym czasie z kuli oderwać 8 kawałków( zrobię to przy pomocy wagi), uformować kulki i odstawić na 20 minut, przykryte.Z kulek uformować podłużne "wrzeciona" i odstawić na kolejne 20 minut.Przy pomocy trzonka drewnianej łyżki odcisnąć najpierw w wzdłuż a później w poprzek "wrzecionka". Przewrócić spiralnie /tak jakbyście chciały wykręcić ścierkę np :D/, składać po dwa, skleić w środku .Palcem przytrzymać środek i okręcić o 360 stopni ten wiatraczek.Powinien się sam ułożyć. Przewrócić naciśniętą stroną w dół, położyć na desce z mąką , przykryć i odstawić na kolejną godzinę. Zapraszam na instrukcję zdjęciową tutaj.Piekarnik rozgrzać do 250 stopni.Wiatraki przewrócić naciśnięta strona do góry,do piekarnika wstawić naczynie z woda i piec wiatraczki 25-30 minut.





Paprykarz 
przepis z Passionfruit
u mnie wersja bez pieczarek


1 makrela wędzona
50 g ryżu ( 1/2 torebki)
1 marchewka
1 cebula
100 g przecieru pomidorowego
2 łyżeczki słodkiej papryki
2 kulki ziela angielskiego
1 listek laurowy
sól i czarny pieprz do smaku
szczypta pieprzu cayenne

olej

Ryż ugotować. W tym czasie makrelę dokładnie oddzielić od ości. 
Cebulę obrać i posiekać. Podsmażyć na patelni na niewielkiej ilości oleju wraz z listkiem laurowym i zielem angielskim. Dodać obraną, startą na grubej tarce marchewkę, wymieszać. Po chwili dodać podobnie utarte pieczarki. Dusić razem, aż warzywa zmiękną. 

Dodać resztę przypraw oraz koncentrat pomidorowy. Jeszcze chwilę razem smażyć, po czym zdjąć patelnię z ognia.
Do lekko przestudzonych warzyw dodać rozdrobnioną makrelę i ugotowany ryż. Wszystko dokładnie wymieszać i doprawić do smaku solą i pieprzem. Dodać odrobinę pieprzu cayenne, aby paprykarz był lekko pikantny. Odstawić do całkowitego wystudzenia.



czwartek, 30 czerwca 2011

Bułeczki musztardowo kukurydziane z glazurą



Jak juz sie pochwaliłam, to musze skończyć
Mam w domu po raz pierwszy w życiu musztardę w proszku !
Jak ja pierwszy raz zobaczyłam to pomyslałam - do czego ludzie jej używaja ?
ale tak myśląc trzeźwo po montignacowemu ;)
to taka sproszkowana gorczyca bez dodatków jest perfekcyjna !
Bo mozna sobie samemu zrobic musztardę bez cukru i innych dodatków
bo mozna używac jej do marynat mięsnych
i nawet do bułek :)

do Lepardowych bułek, które zaproponowała mi moja wspólna piekarka Anita ze Spiżarni , a  które mi sen z oczu spędziły ;)

za pierwszym razem gdy je robiłam, ciasto nie chciało rosnąć
upiekłam takie niewyrosnięte , zła byłam, ze nie wyszły
ale zobaczyłam pusty talerz i męża z niezamykająca sie buzią że bułeczki wyszły pyszne
hmmm

nic to zrobiłam drugi raz :)
tym razem drożdże rozrobiłam z łyzka wody i łyzka maki i odstawiłam na 10 minut
ciasto wyszło rewelacja !
bułeczki podrosły ale tylko trochę
nie polubiły mnie za bardzo
a jak mnie nie lubią to je potraktowałam gorącym piekarnikiem
ciasto na mój gust było mało wyrosnięte, bo przecięcie środkowe wyszło od razu w górę
a bułeczki delikatnie pękały

ale w środku nie mają nic do zarzucenia :)
oprócz tego, ze sypnęłam za duzo soli :D

Gdybyście kiedys sie na nie skusili, to podzielcie ciasto na 6 kawałków a nie na 8, bo bułeczki sa malutkie
drożdże może lepiej dac suszone, 1/4 łyżeczki powinna wystarczyć
na czas wyrastania włóżcie je do reklamówki, zeby nie wyschnęły
i nie jedzcie za ciepłych, bo Was będa brzuchy bolały :)


Anita dziekuje :***

a oto przepis

Bułeczki musztardowo kukurydziane z glazurą ( Mustard and maize rolls )
przepis z ksiązki "The handmade loaf" autorstwa Dana Leparda
Tłumaczenie Anita

200 g mąki chlebowej
50 g mąki kukurydzianej, żółtej
3/4 łyżeczki soli morskiej
1 łyżeczka musztardy w proszku

100 g zakwasu pszennego 80 %
125 g wody
3/4 łyżeczki świeżych drożdży/ lub 1/4 łyżeczki drożdzy instant

Glazura
1 łyżeczka musztardy w proszku
2 łyżeczki zimnej wody
1 łyżka oliwy z oliwek

Wczesniej nalezy odświezyć zakwas - 1 łyżka zakwasu + 80 gr wody wymieszac dokładnie dodac 100 gr maki pszennej, ostawic na około 8 godzin - mój zakwas już opadł gdy wróciłam - minęło 9 godzin

W dużej misce wymieszać mąki, sól i proszek musztardowy. W drugiej misce rozmieszać zakwas z wodą i drożdżami ( gdy używamy świezych drożdży nalezy je 10 minut wczesniej rozrobić z łyzką wody i maki i odstawic aby zaczęły pracowac, gdy używamy drożdży instant zmniejszamy ilosc i możemy sypać bezpośrednio do ciasta). Mokre składniki wlać do suchych i dobrze wymieszać, do uzyskania miękkiego, lepkiego ciasta.
Miskę przykryć i odstawić na 10 minut.

Na lekko naoliwionej powierzchni zagniatać ciasto przez 10 sekund, uformować kulę, przełożyć do miski, przykryć i odstawić na 10 minut.
Następnie powtórzyć zagniatanie przez 10 sekund, uformować kulę, przełożyć do naoliwionej miski, przykryć i pozostawić w ciepłym miejscu na godzinę.
Po tym czasie ciasto podzielić na osiem 60 g części. Z każdego kawałka uformować bułkę, przykryć ściereczką i pozostawić do wyrośnięcia na około 45 minut.
Używając np. rączki drewnianej łyżki bułki przepołowić- ale nie do końca, tak aby pozostała cieniutka warstwa ciasta.

Wgłębienie posmarować glazurą ( glazurę rozrabiamy 10 minut przed użyciem, używając zimnej wody), docisnąć połówki do siebie i ułożyć na blasze wysypanej mąką kukurydzianą.
Piec z parą w 220 st C przez 20 minut, następnie zmniejszyć temperaturę do 190 stopni C i dopiekać około 15-20 minut, aż bułki zbrązowieją.

Studzić na kratce.









poniedziałek, 14 marca 2011

Maslane bułeczki




Maślane bułeczki to świetny pomysł na spokojne niedzielne śniadanie.
To bardzo prosty wypiek, jednak mozna - jak ja - popełnic wiele błędów
ja zrobię je z pewnością kolejny raz, ale zapisze te uwagi, żeby teraz już wyszły

Na początek stwierdziłam, ze zrobię z podwójnej porcji, bo 8 bułeczek to u nas za mało
Wszystko byłoby super, gdyby nie to, ze chciałam je zmieścić z długiej keksówce
poupychałam je więc, przez co miały za mało miejsca na rośnięcie i jedna przez druga powychodziły na siebie
podczas układania ich obok siebie smarowalam tylko wierzchy masłem, myślę, ze posmarowane również po bokach lepiej by sie od siebie odrywały po upieczeniu
pieczenie wg mnie tez za krótkie, wyszły ładne rumiane, ale ciasto w środku było trochę jakby niedopieczone
i dajcie im troche więcej czasu na rośnięcie ;)

wypiek nieudany, mimo, ze wyglądał ładnie i pachniał bardzo smakowicie



Maślane bułeczki
Małgorzata Zielińska


Składniki na 8 bułeczek:

ciasto

- 300 g mąki

- 10 g drożdży świeżych (lub ok. 1 i 1/2 łyżeczki drożdży instant)

- 125 ml ciepłego mleka (zastąpiłam je 125 ml wody i 3 łyżkami mleka ryżowego w proszku)

- 30 g rozpuszczonego masła

- 1 i 1/2 łyżki cukru

- 1 łyżeczka soli

- 1 duże jajko

glazura

- ok. 2 łyżek rozpuszczonego i ostudzonego masła

( lub 1 jajko i 1 łyżka mleka)



Drożdże rozpuścić w połowie mleka, pozostawić na 5 minut.

Pozostałe mleko rozmieszać z masłem, cukrem i jajkiem. Mąkę wymieszać z solą, dodać do niej rozpuszczone drożdże i resztę składników. Zagniatać, aż powstanie gładkie, miękkie i elastyczne ciasto.

Włożyć do miski wysmarowanej masłem i pozostawić szczelnie przykryte do podwojenia objętości ( na ok. 1,5 h).

Z ciasta uformować wałek, pokroić go na 8 plastrów, z każdego zrobić płaską bułeczkę.

Wierzch (i boki ) bułeczek posmarować rozpuszczonym masłem i ułożyć jedna za drugą w formie keksowej wysmarowanej masłem. Przykryć ściereczką i pozostawić do wyrośnięcia na 30 min (w zalezności od temp - do podwojenia objętości )

Bułeczki jeszcze raz posmarować masłem. Piec 15- 20 min (raczej 20 min )w piekarniku rozgrzanym do temp. 220 stopni.



A jak sie udało to gratuluję i życzę smacznego !




poniedziałek, 31 stycznia 2011

Fiński chleb z kardamonem i bułeczki z makiem


Uwielbiam chałki, kojarzą mi się zawsze ze Świętami Bożego Narodzenia,bo w domu górnika rzadko jadło się słodkie chleby.
Wtedy jedzona z miodem, który tez był rzadkością zostawiła miłe wspomnienia
Lubię to miękkie ciasto, lubie ten zapleciony warkocz, Ona jest taka piękna, ze aż zal jej jeśc ;)
Myślałam, ze będe miała problem z zapleceniem ciasta, pełna improwizacja, bo to pierwszy mój raz
ale ciasto jest bardzo elastyczne i wybacza nasze błędy, jak widac moja jest zapleciona byle jak, bez systemu - mam problem z warkoczykami :))

Fiński chleb z kardamonem Pulla


Składniki (na 3 chlebki):

1 szklanka mleka
½ szklanki ciepłej wody
3.5 g drożdży instant
1/2 szklanki cukru
1/2 łyżeczki soli
1-2 łyżeczki mielonego kardamonu lub 1 łyżeczka wyłuskanych ziaren i 1 łyżeczka mielonego kardamonu (ja użyłam połowę porcji, ponieważ zmiażdżyłam w moździerzu wyłuskane ziarna – smak jest znacznie bardziej intensywny niż kiedy kupujemy gotowy mielony kardamon)
2 jajka
4-5 szklanek mąki pszennej
½ kostki stopionego masła


Dekoracja
prażone płatki migdałowe
1 ubite jajko
lub
1 ubite jajko
¼ filiżanki kawy
1 łyżka cukru
1 łyżka masła

lub sezam albo mak


Przygotowanie: Drożdże rozpuścić w ciepłej wodzie, dodać 1 łyżeczkę cukru i odstawić na 5-10 minut. Ciepłe mleko dodać do drożdży. Następnie dodać pozostałe składniki: jajka, cukier, sól i kardamon oraz 2 szklanki mąki. Wyrabiać aż ciasto będzie gładkie i elastyczne. Następnie dodać pozostałe 2 szklanki mąki. Ponownie dokładnie wyrobić i dodać stopione masło. Dodawać stopniowo ostatnią szklankę mąki (jeżeli ciasto będzie zbyt twarde nie należy dodawać całej szklanki).


Odwrócić miskę z wyrobionym ciastem na lekko obsypany mąką blat i pozwolić ciastu powoli wypaść, przykryć odwróconą miską i zostawić na 15 minut. Następnie wyrabiać ciasto, aż stanie się elastyczne. Przykryć folią lub ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na ok. 2 godziny (ciasto powinno podwoić objętość).


Następnie ponownie zagnieść i odstawić do wyrośnięcia na ok. 1 godzinę (ciasto powinno podwoić objętość). Ciasto podzielić na 3 części, każdą część podzielić ponownie na 3 części, uformować wałeczki i zapleść (tak jak chałkę). Można również uformować różnego rodzaju bułeczki z tego ciasta. Chleb przełożyć na blachę wyłożoną pergaminem. Pozostawić do wyrośnięcia na 30 minut, posmarować rozbełtanym jajkiem oraz posypać migdałami wzdłuż środka. (Można też zrezygnować z migdałów i zaraz po upieczeniu posmarować chleb kawą z cukrem oraz masłem.) Piec w temp. 180 stopni C przez około 20 minut. Ostudzić i ewentualnie polukrować.



 

p.s. nie krójcie jej dopóki sie nie ostudzi, ja pokroiłam pierwszą i wyszła zbyt gumowata

za to bułeczki sa perfekcyjne z tego przepisu, syn stwierdził, ze sa jak ze sklepu, choć nie wiem czy to komplement :))
Aha, jesli macie kardamon w ziarnach, użyjcie takiego, juz samo rozbijanie go w moździeżu wytwarza niesamowity zapach w kuchni
Smacznego :)





poniedziałek, 24 stycznia 2011

Bułki z pomidorami, bazylia i mozzarellą





Przyznaje się poszłam na łatwiznę, chłopcy byli głodni i spragnieni pizzy, a ja miałam w planach te bułki, no i tak wyszło, że popędzana zrobiłam łatwiejsza wersję, nie smakowała mi, jest zwyczajna, lekko bezpłodna, mało pachnie i nie zachęca do wielokrotnego robienia - to taka wersja prostej pizzy, ale bez przypraw. Oczywiście wcale mnie to nie zniechęciło do wyrzucenia przepisu, wręcz przeciwnie, musze spróbowac wersji oryginalnej ! Pachnącej karmelizowanym czosnkiem i suszonymi pomidorkami z pełna ilościa ziół.

Bułeczki z pomidorami, bazylią i mozzarellą
Składniki na 3 duże bułki:
-500g mąki pszennej typu 550 + trochę do podsypywania  ( ja następnym razem dodam jeszcze z 50 gr)
-20g kaszy manny
-15g świeżych drożdży
-10g soli
-50g oliwy z oliwek
-320g wody (lub 320ml, jednak autor zaleca wodę zważyć)

Nadzienie:
-pomidorki koktajlowe (ok. 100g) lub suszone pomidorki*
-świeża bazylia 
-mozzarella lub pieczony czosnek ** 
-troszkę oliwy z oliwek

Sposób przygotowania:
1. Należy pamiętać, aby odpowiednio wcześnie rozgrzać piekarnik do temperatury 250°C.
2. Mąkę i kaszę manną wsypać do dużej miski. Wkruszyć drożdże. Dodać sól, oliwę i wodę. Miskę przytrzymać jedną ręką, a drugą wyrabiać ciasto ok. 2- 3 minut. Potem wyłożyć na blat i wyrabiać kolejne 5-10minut. Miskę przykryć ściereczką i odstawić na 1 godz. do wyrośnięcia. 
3. Blat posypać grubo mąką. Całe ciasto przełożyć na blat. (Z ciastem należy cały czas obchodzić się delikatnie, aby w środku ciasta pozostało jak najwięcej powietrza). Ciasto posypać trochę mąką i delikatnie, opuszkami palców rozłożyć ciasto na prostokąt o wymiarach 35 x 25cm. Opuszki palców wcisnąć w ciasto tak, aby w cieście powstały małe wgłębienia. 
4. Rozłożyć pomidorki (świeże lub suszone), ser (lub czosnek) i listki bazylii. Dodatki lekko wcisnąć w ciasto. 
5. Krótszy bok złożyć do połowy, drugi bok założyć na ten złożony tak, aby powstał mały prostokąt. Ciasto ponaciskać opuszkami palców, aby nadzienie lepiej wbiło się do ciasta. Brzegi ciasta dobrze skleić.
6. Ciasto podzielić na 3 równe części. W środkowej części jeden otwarty brzeg skleić. 
7. Blachę do pieczenia posmarować olejem. Bułeczki ułożyć na blasze otwartą stroną do góry. Przykryć ściereczką i pozostawić w ciepłym miejscu na 30min. 
8. Po tym czasie posmarować widoczne z góry pomidorki i bazylię oliwą.
9. Blachę włożyć do nagrzanego piekarnika. Zmniejszyć temperaturę do 220°C i piec bułeczki 20- 25min. na złoty kolor. Studzić na kratce z piekarnika. Bułeczki można dodatkowo posmarować oliwą z oliwek dopóki jeszcze są ciepłe.
*Suszone pomidory:
Piekarnik rozgrzać do 100°C. 250g pomidorków koktajlowych przeciąć na pół i ułożyć na blasze skórą do dołu. Posypać solą, pieprzem, 1 łyżeczką cukru i szczyptą ziół prowansalskich (lub świeżym tymiankiem i rozmarynem). Piec przez 2 godz., aż pomidorki będą wysuszone, ale jeszcze miękkie. Po wysuszeniu powinny ważyć ok. 100g.
** Pieczony czosnek:
Piekarnik rozgrzać do 180°C. 5 łyżek oliwy z oliwek, 25g masła, 1 łyżeczka cukru podgrzać w żaroodpornej patelni. Gdy masło się rozpuści dodać 20 obranych ząbków czosnku. Kolejno wstawić patelnię do piekarnika na 20- 25min., aż czosnek pokryje się karmelem i będzie miękki. Patelnię wyciągnąć z piekarnika i pozostawić w niej czosnek, aż ostygnie. Czosnek osączyć na ręczniku papierowym.



edycja 26 stycznia

nie dały mi spokoju te bułki haha, ale ja już tam mam, że musi być dobrze :)
musiałam sprawdzić jak bardzo różnią się smakiem te szybkie od oryginalnych
różnia się bardzo !
upiekłam pomidorki z przyprawami, karmelizowałam czosnek, dorzuciłam jeszcze pomidory suszone w oliwie, nawet plaster sera i salami - to część dla syna :))
do ciasta sypnęłam oregano, całośc po wyrośnięciu psiknęłam oliwą i posypałam świeżo zmielonym pieprzem
i stwierdzam, ze bułeczki są pyszne :)
i ten czosnek - jest świetny ! trzeba bardzo uważać podczas jego karmelizacji, zeby sie nie przypalił, wtedy będzie gorzki
u mnie była to cala duża główka, około 12 ząbków
ciasto poskładałam na czetry zakładki, czyli krótsze boki do srodka i obydwie do siebie ( ktoś rozumie ? :D ) i pokroiłam na cztery bułki, piekły się trochę krócej niż w przepisie, do złotej skórki.

zachęcam zatem do przygotowania tej oryginalnej wersji, to wielka różnica !
Smacznego :)



poniedziałek, 18 października 2010

Bułeczki maślane i dżem na zimowe dni


Wpis dedykowany Anetce i Kasi :)
Bułki pomagała mi robić moja niespełna 5-cioletnia córka, dlatego wierzę, że podołacie 

Miękkie maślane bułeczki

750 g mąki chlebowej
345 g wody
1 jajko (ok. 75 g)
60 g masła (temp. pokojowa)
45 g cukru
38 g mleka w proszku
15 g soli
38 g świeżych drożdży
1. Wyciągacie wszystkie składniki, wrzucacie je do miski i zagniatacie ciasto, tak aby gluten był średnio rozwinięty ( około 5 minut )
2. Wkładacie kulę ciasta do miski przykrywacie folią spożywcza i odkładacie na 1 godzinę
3. Wyciagacie ciasto, troche urosło, więc je chwilę zagniećcie i podzielcie sobie na 2 części, zróbcie z nich wałeczki i pokrójcie na 6-7 części. Z kazdej cześci uformujcie bułeczki, jak będa okrągłe to będzie super, jak będa takie jak u Tysi - tez super !
4. Bułeczki układajcie na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, przykryjcie ściereczka i odstawcie na 45 minut ( możecie je włożyć do dużej foliowej torby, zeby nie wyschły)
5. Piekarnik rozgrzejcie do 200 stopni, rozpuście łyżke masła, przed włożeniem bułeczek do piekarnika posmarujcie je tym masłem ( przydaje się o tego pędzelek )
6. Trzymacie w piekarniku 15-18 minut, aż się łądnie zrumienią z góry - u mnie termoobieg, bo nie mam innej funkcji
7. Po wyciągnieciu z piekarnika czekacie aż sie ostudza, niekoniecznie całkowicie... i wcinacie :)
8. Powodzenia :*








W tym tygodniu koleżanka uraczyła mnie reklamówką dyni. Nigdy jeszcze nie miałam przyjemności robić nic dyniowego, chyba nawet jeść, dlatego jestem bardzo mile zaskoczona.
Zrobiłam zupę dyniową z grzankami czosnkowymi i dżem z dyni z pomarańczami i imbirem.
Dostać u nas imbir w całości, to naprawdę wyczyn, ale udało się.

Dżem z dyni z pomarańczami i imbirem
zrobiłam z potrójnej porcji
ten przepis dostałam od koleżanki Magdy m2m :*

75 dag obranej dyni
50 dag jasnego cukru trzcinowego
sok z 1 cytryny
3 niezbyt słodkie pomarańcze
starty imbir z kawałka o długości 2 cm


Dynię obrać i zagotować w syropie składającym się z 1 szklanki
wody oraz cukru podanego w przepisie, z którego odbieramy 2 łyżki.
Gotujemy dynię odkrytą, na wolnym ogniu. Obieramy pomarańcze,
pozbywając się białej części i pestek, jeśli to konieczne. Skórke
pomarańczową dokładnie oczyszczamy ostrym nożem z białej,
gorzkiej części i kroimy na paseczki. Zagotowujemy syrop z pół
szklanki wody i dwóch łyżek cukru, do którego wrzucamy paseczki
skórki pomarańczowej. Kroimy oczyszczoną pomarańczę na cząstki
dorzucamy do dyni. Teraz owoce nam sie razem gotują, a skórka się
dusi w syropie. Po mniej więcej 15 minutach, rozdrabniamy dynię i
pomarańczę blenderem lub innym narzędziem. Dorzucamy skórkę
pomarańczową, starty imbir i sok z cytryny. Gotujemy bez przykrycia
aż będzie gęste. Potem przelewamy do słoików, pasteryzujemy i
mamy słoneczny dżem na pochmurne dni.
Zrobiłam z potrójnej porcji dynii, ale dałam tylko 6 pomarańczy, a skórke tylko z dwóch, jest jej zdecydowanie za mało, nie bójcie się tak jak ja i zostawcie proporcje takie jak podane są w przepisie.








LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Drukuj przepis